Zieloni eksplorują Islandię
25 czerwca 2010
Zielony dziczek i forumowicz simo od ponad tygodnia odbywają wyprawę rowerową w głąb Islandii. Jeśli chodzi o dziczka to jest już jego druga podróż po tej dzikiej, pełnej lodowców i gejzerów wyspie. W 2007 roku objechali ten kraj dookoła wraz z elawinią. Tym razem skusili się na bardziej ekstremalną wersję - wybrali surowy, dziki pozbawiony dróg teren po samym sercu wyspy - czyli tzw. Interior w pobliżu lodowców, wulkanów, zdradliwych rzek, wodospadów i gejzerów.
Więcej informacji w tym wątku
Ostatnie wiadomości:
26.06 Drugi odcinek Interior przejechany.
Dziczek i Simo dotarli do wodospadu Gulfoss
25.06 Wieści z dziś - chłopaki jadą kolejną drogą interior - F35 Kjölur , 164km odcinek.
Robią dużo zdjęć, pogoda dopisuje, piękne słońce.
23.06 Wczoraj wieczorem kolejne krótkie wieści od ekipy na Islandii,
dotarli w rejon jeziora Myvatn i poddali sie czynnosciom wypoczynkowo - relaksującym, między innymi kąpielom w ciepłych wodach w skalnej grocie. I dobrze, przed nimi kolejny odcinek wyrypy.
20.06 Na wyspie są już 5 dni, pogoda im dopisuje i poza delikatną mżawką nie było problemu, nawet wiatr im sprzyja i wieje w plecy ( a jechali teraz w kierunku południe-północ, co przy przewadze wiatrów z północy zazwyczaj na Islandii oznacza morderczą walkę pod wiatr).
Pierwszego dnia zrobili 60 km, drugiego 150km. Trzeciego dnia jechali drogą F26 przez Interior i pokonali 100 km. Ze względu na piętrzące się trudności czwartego dnia pokonali 60 km z średnią prędkością 7km na godzinę. Dzisiaj mija piąty dzień wyprawy, Władek dzwonił po dotarciu do wulkanu Askja
Więcej informacji w tym wątku
Ostatnie wiadomości:
26.06 Drugi odcinek Interior przejechany.
Dziczek i Simo dotarli do wodospadu Gulfoss
25.06 Wieści z dziś - chłopaki jadą kolejną drogą interior - F35 Kjölur , 164km odcinek.
Robią dużo zdjęć, pogoda dopisuje, piękne słońce.
23.06 Wczoraj wieczorem kolejne krótkie wieści od ekipy na Islandii,
dotarli w rejon jeziora Myvatn i poddali sie czynnosciom wypoczynkowo - relaksującym, między innymi kąpielom w ciepłych wodach w skalnej grocie. I dobrze, przed nimi kolejny odcinek wyrypy.
20.06 Na wyspie są już 5 dni, pogoda im dopisuje i poza delikatną mżawką nie było problemu, nawet wiatr im sprzyja i wieje w plecy ( a jechali teraz w kierunku południe-północ, co przy przewadze wiatrów z północy zazwyczaj na Islandii oznacza morderczą walkę pod wiatr).
Pierwszego dnia zrobili 60 km, drugiego 150km. Trzeciego dnia jechali drogą F26 przez Interior i pokonali 100 km. Ze względu na piętrzące się trudności czwartego dnia pokonali 60 km z średnią prędkością 7km na godzinę. Dzisiaj mija piąty dzień wyprawy, Władek dzwonił po dotarciu do wulkanu Askja
Ocena:
(0)
1 komentarzy ·
4289 czytań
·
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.


Trzymamy kciuki koledzy 