Artykuły

Maraton w Karpaczu - 30.04.2005

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
11 stycznia 2006
Kolejny maraton. Tym razem to już nie przelewki. W Karpaczu czeka na mnie ciężka, górska trasa o sumie podjazdów prawie 3200 metrów. Zdaję sobie sprawę, że to nie to samo co Łomianki. Tutaj waga odgrywa bardzo dużą rolę, no a z tym nadal u mnie nie jest optymalnie. Jednak czuję się mocny i będę próbował zmieścić się w limicie czasowym wjazdu na drugą pętle.

Wszystko dopięte na ostatni guzik. Na starcie sporo znajomych, czas upływa szybko. Pogoda odpowiednia do jazdy na rowerze. Start następuje punktualnie. Jazda ulicami Karpacza szybko mija i zaczyna się teren. Jest ciasno ale bezpiecznie gdyż wąskie i kręte uliczki nie pozwalają na osiąganie dużych prędkości. I tutaj popełniam pierwszy błąd. Odpuszczam trochę początek i daję się wyprzedzić wielu osobom. Rozpędzony peleton hamuje przed stokiem narciarskim. Nie ma szans na podjechanie tego odcinka.
0 komentarzy · 4971 czytań ·

Maraton w Łomiankach - 17.04.2005

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
10 stycznia 2006
To miał być test. Solidnie przepracowana zima, walka z wagą, godziny spędzone na trenażerze. Teraz, tutaj, właśnie w Łomiankach miałem dostać odpowiedź czy warto było wszystko to robić. Czy warto było walczyć z niechciejstwem, ze słabościami, z lenistwem. Nie oczekuję cudów, chcę po prostu pojechać maraton, ukończyć długi dystans i zająć miejsce w połowie stawki.

Zaczęło się niestety pechowo, w tygodniu przed maratonem dopadła mnie infekcja. Katar, ból gardła, kaszel, ogółem totalne rozbicie. Na szczęście obeszło się bez gorączki, a moje zabiegi paramedyczne przyniosły na tyle poprawę, że mogłem w niedzielę bez dyskomfortu pojechać do Warszawy. Wyjazd nastąpił o godz. 4 rano z Krakowa. Było nas dwóch, dwóch Piotrków ujeżdżających rowery marki Kelly's.
0 komentarzy · 4034 czytań ·