Artykuły

Maraton z buta -czyli jak przejechałem maraton na wysłużonej „Ukrainie”

Dodał(a): pit
Ocena: (1)
03 lipca 2006
Pomysł pojechania na wspomnianym rowerku padł chyba podczas któregoś (k)NightRidera ostatniej zimy. Okazało się, że ExPrezes posiada takowy rower i bez problemu użyczy mi wspomniane cacko abym mógł pościgać się na nim, na maratonie.
W tym miejscu składam niniejszym ExPrezesowi serdeczne podziękowania za ten gest tym bardziej, że stan techniczny rowerka po maratonie już nie jest taki idealny.... :(
 
Od razu zapaliłem się do tego pomysłu. Wyśmienitą do tego okazją, z racji w miarę płaskatej i szybkiej trasy stał się Eska Fujifilm Bike Maraton 2006 w Krakowie. Pomysł odżył na naszym objeździe trasy tego maratonu.
15 komentarzy · 5398 czytań ·

Ukraińskim duktem - 10~16.06.2006

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
22 czerwca 2006
Ten kraj coś w sobie ma, coś co sprawia, że wracam tam po raz kolejny. Tym razem na rowerze, z sakwami, namiotem i całym obozowym ekwipunkiem. Jakoś nie kuszą mnie skandynawskie fiordy, holenderskie wiatraki czy wyświechtane alpejskie przełęcze. Potrzeba nam było trochę egzotyki, przygody, powiewu historii, pięknych plenerów, przestrzeni i wszystko to znaleźliśmy właśnie w ukraińskich Karpatach. Czarnohora, Gorgany, Świdowiec – te nazwy wywołują dreszcz emocji u miłośników górskich wędrówek i tak było również u mnie. A znaleźć się tam z rowerem to dopiero jest frajda. Wysokie przełęcze, piękne widoki, górskie drogi zmieniające się w rwący potok usiany głazami, majestatyczne szczyty sięgające ponad chmury, rozległe połoniny – to wszystko tam spotkaliśmy i przeżyliśmy wspaniałą rowerową przygodę na kresach.
15 komentarzy · 6231 czytań ·

AUTHOR Bikemarathon Súľovské skaly - 03.06.06

Dodał(a): pit
08 czerwca 2006
Do Sulova przyjechaliśmy dzień wcześniej ok. godziny osiemnastej. Pogoda nie nastrajała optymistycznie, ale przyjechaliśmy tu w końcu na maraton, a nie na rekreację.. Mieliśmy zarezerwowaną kwaterę więc nie mieliśmy żadnego problemu z noclegiem. Po przyjeździe na miejsce od razu udaliśmy się do biura zawodów które mieściło się w Centrum Kultury nieopodal knajpy..
7 komentarzy · 5405 czytań ·

Dolina Dłubni - 27.05.2006

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
27 maja 2006
Kolejny wspólny wyjazd za nami. Pomimo niezbyt zachęcającej pogody dołączył do nas nowy kolega - Lesław. Pojawił się również Cross, Pit oraz ku mojemu zaskoczeniu Joanna, która nie przestraszyła się zimna oraz panującej wokół wilgoci i po raz kolejny udowodniła, że gdy tylko ma czas to zawsze można na nią liczyć.

Ten wyjazd z założenia miał być relaksowy i taki był, tylko podjazd w Batowicach wyzwolił nutkę rywalizacji pomiędzy mną oraz Crossem ale szybko odpuściłem gdyż moje kolanka ostatnio coś kręca nosem gdy ja kręcę pedałami. Dalsza droga była już naprawdę lajtowa, tereny przez które przejeżdżaliśmy zaskoczyły nas swoim urokiem. Chociaż poruszaliśmy się drogami asfaltowymi to nie czuliśmy dyskomfortu związanego z ruchem samochodowym.
0 komentarzy · 6901 czytań ·

Maraton w Nowinach k/Kielc - 20.05.2006

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
21 maja 2006
Maraton w okolicach Kielc jechałem już trzeci raz i stojąc na linii startu przychodziły mi na myśl chwile z ubiegłych lat. Były te o których wolał bym zapomnieć jak i te miłe, szczególnie długo zapadające w pamięci.

Gdy tylko jednak peleton kolarzy ruszył przed siebie wszystko to przestało się liczyć i już tylko trasa, peleton, rywale. Ciężko się było wydostać ze stadionu, wąska brama tamowała ruch, jeszcze dla urozmaicenia pośrodku wyjazdu głębokie błoto stwarzało dodatkowe problemy. Po przejechaniu przez to wąskie gardło dałem ostro czadu i skupiłem się na kręceniu korbami. Na jakimś zakręcie ktoś wywija efektowną glebę ale na szczęście nie uruchamia reakcji łańcuchowej i peleton zgrabnie go omija. Staram się jechać dosyć szybko gdyż znam dobrze ten odcinek i wiem iż za chwilę wjedziemy po krótkim asfaltowym podjeździe w las gdzie będzie dosyć ciasno i będą bankowo korki.
9 komentarzy · 4863 czytań ·

III Jurajski Wyścig MTB 14.05.2005

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
16 maja 2006
Jurajski Wyścig MTB nie zapowiadał się specjalnie ciekawie. Równolegle odbywały się inne zawody i wszystko wskazywało na słabą frekwencję , a i obsadę taką sobie. Może właśnie dlatego zdecydowałem się tam jechać i pościgać w konkurencji, która niespecjalnie mi leży. Miałem pewne sprawy do załatwienie, jeszcze z Pychowic ubiegłego roku i uznałem, że to dobra okazja aby je sobie samemu wyjaśnić.
3 komentarzy · 6414 czytań ·

Wyjazd do Ogrodzieńca - 03.05.2006

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
04 maja 2006
Chociaż ten wyjazd wypalił dość niespodziewanie to zjawiło się nas czterech w centrum Zielonek gdzie ustaliliśmy wcześniej punkt zborny. Gdy podjeżdżam już czeka Marcin ( Skolioza). Kilka słów, rzut oka na sprzęt i już widzę, że lekko nie będzie. Wąziutkie szosowe sliki założone na rasowego górala w niczym nie pasują do moich "traktorów" skrytych pod sakwą i bagażnikiem. Moje obawy potwierdzają się gdy i Pit podjeżdża na gładkich gumkach, a na Michnika już nawet nie patrzę bo znam tego żwawego crossa.

Pierwsze metry z animuszem i energią, ale już pierwszy podjazd za Trojanowicami ustawia nasz mini peleton czyniąc mnie tzw. zamiataczem. Pit i Skolioza szybko giną na szczycie górki, Michnik raźno pruje za nimi, a ja zastanawiam się co jest grane i czemu ten rower tak ciężko chodzi......
5 komentarzy · 4844 czytań ·

Maraton w Otwocku - 23.04.2006

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
27 kwietnia 2006
Pierwszy start w sezonie jest zawsze wielką niewiadomą. Niby człowiek coś tam próbuje trenować , sprawdza się na testowych odcinkach ale dopiero prawdziwy wyścig daje odpowiedź czy nocne jazdy, godziny spędzone na trenażerze przyniosły efekt.
W moim przypadku nie było źle. Znaczy się bez cudów ale czułem, że jestem mocny i forma wcześniej czy później nadejdzie. Ale czy stanie się to już w Otwocku ?
Pojechaliśmy tam w trójkę. Furman, Dziczek oraz Pit. Tego dnia wstałem o godz. 3.30. Podróż trwała około 4,5 godziny i gdy już dotarliśmy na miejsce czułem się trochę zmęczony. Nie traciłem jednak animuszu i jedyne co mnie trochę dołowało to kiepska pozycja startowa jaką zajęliśmy w peletonie.
3 komentarzy · 3701 czytań ·

Wadowice - 02.04.06

Dodał(a): pit
16 kwietnia 2006
W 1 rocznicę śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II zdecydowaliśmy się jechać do Wadowic. Pomysł jazdy do Wadowic zakiełkował prawie rok temu, jeszcze na forum Cyklokraka kiedy to padła inicjatywa zorganizowania pielgrzymki czy choćby wspólnego wyjazdu, do Wadowic w celu uczczenia Naszego Ojca Świętego. Wyjazd planowany był na miesiąc maj, ale jak to w życiu: euforia i stan uniesienia szybko minęły, a może i względy organizacyjne przeważyły - tak czy inaczej wyjazd nie odbył się i wszystko pozostało jedynie w sferze planów. W końcu po roku wraz ze Zbyszkiem zdecydowaliśmy się pojechać do Wadowic w dniu rocznicy, w niedzielę 2 kwietnia. Jako miejsce zbiórki obraliśmy plac u podnóża Wawelu pod smokiem. Godzinę wyznaczyliśmy nieprzypadkowo na dziesiątą, gdyż w tym samym miejscu i czasie zbierają się nasi dobrzy znajomi z CykloKrak TEAM'u:)
0 komentarzy · 3976 czytań ·

Kross Level V6

Dodał(a): Piotr Furmański furman
Ocena: (0)
13 kwietnia 2006
Rower Kross Level V6 trafił do mnie przez przypadek , a decyzja o jego zakupie była bardzo spontaniczna. Udało mi się kupić tzw. wersję sponsorowaną i za rower o wartości katalogowej 2400 zł. zapłaciłem 1300 zł, a do tego otrzymałem jeszcze kompletny strój kolarski i kilka gadżetów.

Po wyjęciu z pudełka maszyna prezentuje się bardzo okazale. Piękny czerwony kolor, białe napisy i szeroka gięta kierownica sprawiają bardzo miłe wrażenie. Od razu widać jednak, że nie jest to rower do ścigania chociaż wiadomo powszechnie, że właśnie czerwone rowery są najszybsze :)
3 komentarzy · 6306 czytań ·