Zwykły maraton – to chyba najtrafniejsze określenie imprezy która odbyła się 17. sierpnia w Jeleniej Górze. Z całą pewnością nie kwalifikuje się do bycia „naj” w kategorii trudności, piękności, szybkości, pogody czy organizacji. Nawet mimo ulewnego deszczu "przygotowującego" trasę, ale po kolei...
Prolog
Na Skandię wybrałem się z ciekawości zobaczyć jak wyglądają maratony tej serii, bo jeszcze nie miałem okazji na żadnym być. Niestety po odbywającej się tydzień wcześniej Istebnej coś położyło mnie do łóżka i gdyby nie wcześniej opłacony start, to zapewne bym się w ogóle nie wybrał. W piątek dzień przed wyjazdem trochę odżyłem i nasmarowałem stery – jedyny element roweru, który czuł się nie najlepiej po błotnej Istebnej :).
Artykuły
- Maratony rowerowe i zawody XC 86
- Nasze wyjazdy i treningi 18
- Porady, testy, opinie 13
- Rajdy na orientację i inne zawody 13
- Turystyka krajowa na rowerze 20
- Turystyka piesza 9
- Turystyka zagraniczna na rowerze 32
- Wszystkie 191
Beskid Sądecki 15 sierpnia 2008
Ocena:
(4)
18 sierpnia 2008
Pomysł tej eskapady zrodził się w czasie powrotu z maratonu w Zawoi. Wycieczka w góry już od dawna chodziła za mną, a i Łukasz coś o górach przebąkiwał.
Kuba podchwycił temat i tak powstał wątek na forum, projekt trasy w necie i w końcu znalazło się 10 szaleńców chętnych na wycieczkę. Grupę ekspedycyjną stanowili: elewinia; dziczek; Kubak; Egoist; MiśQ; Lukas; Maciu; KroMarcin; „Traper” (jak ochrzciliśmy kolegę) i ja.
Kuba podchwycił temat i tak powstał wątek na forum, projekt trasy w necie i w końcu znalazło się 10 szaleńców chętnych na wycieczkę. Grupę ekspedycyjną stanowili: elewinia; dziczek; Kubak; Egoist; MiśQ; Lukas; Maciu; KroMarcin; „Traper” (jak ochrzciliśmy kolegę) i ja.
Moje pierwsze zawody szosowe
Ocena:
(0)
03 sierpnia 2008
Drugiego sierpnia, a w zasadzie w noc z drugiego na trzeciego odbył się nocny wyścig szosowy w Niepołomicach NightRider Sprint organizowany przez Niepołomickie Stowarzyszenie Rowerowe oraz Urząd Miasta i Gminy Niepołomice o puchar Burmistrza Miasta i Gminy Niepołomice.
Zawody rozgrywane były na pętli o długości 2,3 km, ulicami centrum Niepołomic. Łączna długość wyścigu to 23km (10 x 2,3km). Pomiar czasu odbywał się z użyciem chipów. Nagrodami były bony na zakupy w sklepach sportowych: 1 miejsce – 1000zł, drugie miejsce – 600zł, trzecie – 400zł oraz puchary i upominki, a do szóstego miejsca dyplomy.
Zawody rozgrywane były na pętli o długości 2,3 km, ulicami centrum Niepołomic. Łączna długość wyścigu to 23km (10 x 2,3km). Pomiar czasu odbywał się z użyciem chipów. Nagrodami były bony na zakupy w sklepach sportowych: 1 miejsce – 1000zł, drugie miejsce – 600zł, trzecie – 400zł oraz puchary i upominki, a do szóstego miejsca dyplomy.
Relacja Zawoja
Ocena:
(0)
21 lipca 2008
W sobotę 19 lipca 2008 roku odbył się Bike maraton w Zawoi.
Zielonych reprezentowali
na giga
32 ciaposo 04:54:18 9 (M3)
66 Lukas 05:41:20 25 (M2)
67 neeq 05:50:32 26 (M2)
72 MisQ 06:05:53 20 (M3)
na mega
53 Leslaw 02:23:21 3 (M4)
130 AndyLo 02:41:28 28 (M3)
199 spinoza 02:57:16 80 (M2)
270 Kubak 03:13:08 38 (M4)
289 pocio 03:16:31 65 (M4)
na mini
130 Marcin 01:16:57 23 (M3)
dalej moje subiektywne wrażenia z maratonu
Zielonych reprezentowali
na giga
32 ciaposo 04:54:18 9 (M3)
66 Lukas 05:41:20 25 (M2)
67 neeq 05:50:32 26 (M2)
72 MisQ 06:05:53 20 (M3)
na mega
53 Leslaw 02:23:21 3 (M4)
130 AndyLo 02:41:28 28 (M3)
199 spinoza 02:57:16 80 (M2)
270 Kubak 03:13:08 38 (M4)
289 pocio 03:16:31 65 (M4)
na mini
130 Marcin 01:16:57 23 (M3)
dalej moje subiektywne wrażenia z maratonu
Salzkammergut Trophy 2008
Ocena:
(0)
17 lipca 2008
Udało mi się zrealizować mój plan, który narodził się po MTB Trophy w Istebnej. Postanowiłam, ze spróbuje swoich sil na dystansie 109 km na Salzkammegut Trophy.
Skład mojej ekipy Salzkammegut Trophy 2008:
Dystans 109 km:
• Ja
• Królik Bikeholik
• Michał Bikeholik
Dystans 209 km:
• Jarek Mix
• Krzysiek Mix
• Darek
• Przemek
Skład mojej ekipy Salzkammegut Trophy 2008:
Dystans 109 km:
• Ja
• Królik Bikeholik
• Michał Bikeholik
Dystans 209 km:
• Jarek Mix
• Krzysiek Mix
• Darek
• Przemek
Pokonać Karpaty.
Ocena:
(0)
02 lipca 2008
Wyjazd do Rumunii dojrzewał przez 2 lata. W roku ubiegłym nie wyszło. Jakoś tak bez poważnych powodów idea wyprawy sama umarła. W tym roku też niemrawo się to rozkręcało ale jak już weszło na obroty to sprawa zaczęła się już żwawo kręcić. Nie było jakichś szczegółowych planów. Jechaliśmy tam po to aby zdobyć najwyższą przejezdną przełęcz w Karpatach. I dlatego nadałem temu wyjazdowi tytuł – Pokonać Karpaty. Pasul Urdele wznosi się około 2140 m. ponad poziom morza i wjechać tam nie jest łatwo. Ale nie uprzedzajmy faktów. Może po kolei. Tydzień przed naszym wyjazdem do Rumunii wyjechała dwójka naszych znajomych z grupy Bikeholików i śledząc ich relację on-line z wyprawy miałem nietęgą minę. Zimno i deszcz, te dwa słowa dominowały w tekstach. Doszło do tego, że wyprawa po 5 dniach została przerwana ze względu na kiepską pogodę. Prognozy przewidywały w kolejnym tygodniu stopniową stabilizację pogody oraz wzrost temperatury do nawet 30 stopni. Czy tak było ?
Beznadzieja. Ale będzie lepiej!
Ocena:
(0)
24 czerwca 2008
Beznadzieja. Takie słowa „rzuciłem" Jelitkowi z Bikeholików na zakończenie maratonu w Wierchomli. I nie mam na myśli atrakcyjności oraz organizacji samego wyścigu; chodzi wyłącznie o moją postawę. Pierwszy raz w tym sezonie muszę powiedzieć, że nie postarałem się, nie dałem z siebie ile mogłem i powinienem. Przede wszystkim w zamyśle były dwie pętle, a zakończyło się na jednej czyli nie wykonałem podstawowego założenia jakim było „potrenować" w górach na dłuższym dystansie podjazdy. Jak się to stało? Zapomniałem włączyć na początek „pozytywne" myślenie.
MIO BikeMaraton Tarnów - było szybko !
Ocena:
(3)
03 czerwca 2008
Gorąco zachęcałem kilka dni temu do wzięcie udziału w tym maratonie. Wszystko zapowiadało, że impreza wypali. Wielu osób pracowało nad trasą, do ostatniej chwili trwało jej zabezpieczanie , napływały bieżące relacje z warunków panujących na pogórzańskich ścieżkach. Z dnia na dzień informacje było coraz bardziej optymistyczne. Wszystko zapowiadało się dobrze !
I co ?
I co ?
Maleństwo. Test pompki Crank Brothers Power Pump
Ocena:
(0)
29 maja 2008
„Wszystka układa się bardzo dobrze gdy nagle… głośny syk i mlaskanie tylnej opony zatrzymują mnie na dłużej. Nie ma co załamywać rąk, momentalnie zabieram się do roboty. Opona już ściągnięta, obeszło się nawet bez łyżek. Już założona nowa dętka i teraz dopiero zaczyna się zabawa.”1
Komu się coś takiego nie przytrafiło… Mimo dobrania opon i ciśnienia do warunków na trasie, przejechania wielu km bez żadnych niespodzianek nagle, w najmniej odpowiednim momencie może się przytrafić laczek. Na zawodach zapewne najlepiej sprawdzi się pompka na naboje. Jednak korzystanie na co dzień z takiego dobrodziejstwa może okazać się dość kosztowne. Chyba że gumy łapiemy rzadko. W przeciwnym wypadku warto zapotrzyć się w zwykłą pompkę. Czy Power Pump będzie dobrym wyborem?
Komu się coś takiego nie przytrafiło… Mimo dobrania opon i ciśnienia do warunków na trasie, przejechania wielu km bez żadnych niespodzianek nagle, w najmniej odpowiednim momencie może się przytrafić laczek. Na zawodach zapewne najlepiej sprawdzi się pompka na naboje. Jednak korzystanie na co dzień z takiego dobrodziejstwa może okazać się dość kosztowne. Chyba że gumy łapiemy rzadko. W przeciwnym wypadku warto zapotrzyć się w zwykłą pompkę. Czy Power Pump będzie dobrym wyborem?
Beskidy MTB Trophy 2008.
Ocena:
(1)
28 maja 2008
Nie było tak ciężko jak niektórzy piszą. Było raczej lekko, łatwo i przyjemnie, tak jak lubią: Furman i Pit, czyli upodlić się na 120% to mało!
No dobra, jak dla mnie w 2 i 3 dniu było cholernie ciężko!!
No dobra, jak dla mnie w 2 i 3 dniu było cholernie ciężko!!








